Informacje
Patrzenie z bliska od dawna już przestało być domeną mikrobiologów, specjalistów odzianych w białe kitle i zasiadających za pulpitami z oczami mikroskopów, lup, buteleczek z odczynnikami. Dziś każdy może przyjrzeć się z bliska wszystkiemu. Wystarczy najprostszy cyfrowy aparat fotograficzny, żeby zobaczyć rzeczy, które normalnie są niezauważalne. Zdjęcia z kilku centymetrów czy nawet milimetrów mają w sobie magię. Magię spojrzenia w miejsca, w które nikt nigdy nie zaglądał. Inne spojrzenie na piękno, inne spojrzenie na otoczenie. Ikonka kwiatka na wyświetlaczy aparatu zmienia wiele. Czasem zmienia też samego fotografującego, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zwalnia, zatrzymuje się, patrzy i powoli zaczyna rozumieć. Rozumieć jak i dlaczego. Tylko dlatego, że jakiś czas wcześniej nauczył się znaczenia słowa „makro” w swoim aparacie. Słowo, ikonka, najprostszy aparat. Zmieniona dusza, spojrzenie i podejście do świata. Mały krok niosący olbrzymie zmiany w życiu fotografa.